<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Bleach Revolution</title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl</link>
<description> Bleach Revolution</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1606#p1606</link>
<guid isPermaLink="false">1606@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[75.32<br /><br />Buduję tartak x1 <br /><br />Drewno 0 + 150 - 100= 50/500<br />Kamień 500/500<br />Ruda 410/500<br />Żywność 480 - 20 + 20 = 480<br />Populacja 75 - 5 = 70/100<br /><br />Hero idzie do kupca i wyrywa mu serce, zjada je, a następnie zabiera przepis.<br />Wygląd: <blockquote>Ukryta wiadomość:<br><i><blockquote><div class="spoilerbox"><h4>Spoiler:</h4><img class="postimg" src="https://i.pinimg.com/originals/af/46/49/af46496945ee801ef4ea8660b30f9a33.jpg" alt="https://i.pinimg.com/originals/af/46/49/af46496945ee801ef4ea8660b30f9a33.jpg" /></div></blockquote></i></blockquote>Rafael - Księżniczka oferuje Ci sojusz między Twoją, a jej rasom oraz możliwość dołączenia do Ciebie jej ochrony o ile ją poślubisz i zrobisz jej dziecko. <br />Oto ona:<br /><blockquote><div class="spoilerbox"><h4>Spoiler:</h4><img class="postimg" src="https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQhdWe5DlmaAOCB5Oh878Aam4NgkpNVlfDQJvexzGB_jKjRZ0Xq" alt="https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQhdWe5DlmaAOCB5Oh878Aam4NgkpNVlfDQJvexzGB_jKjRZ0Xq" /></div></blockquote>]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1605#p1605</link>
<guid isPermaLink="false">1605@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Końcówka wędrówki krucjaty z z 10.16 z na 10.17.<br />Budowa drogi na 10.17<br />Budowa 5 tartaków przez krucjatę która zamieszkuje 10.17 które staje się częścią większej struktury gospodarczej składającej się z 3 pixeli !<br /><br />*Włości:<br /><br />*9.15-10.16-10.17 <br />-Ratusz<br />-Droga 2<br />Drewno&nbsp; 0/500<br />Kamień&nbsp; 0/500<br />Ruda&nbsp; 0/500<br />Żywność&nbsp; 0/500<br />Populacja 0/0<br />9.15<br />-Ratusz<br />-Droga<br />10.16<br />-Droga<br />10.17<br />-Nic, ale będzie <br /><br />*Odziały.<br />Krucjata 1:<br />Drewno 500-500=0<br />Kamień 200-150=50<br />Ruda 500 -150= 350<br />Żywność&nbsp; 480-20=460<br />Populacja 98/98 <br />Ładowność: 2000/5000<br />Utrzymanie 20 żywności na turę dla krucjaty.<br /><br /><br />Hero wraca do stolicy zobaczyć co się tam dzieje. Wygląda jak Demon. Ogólnie mam rasę Demonów jak coś. Wyglądają nieco jak ludzie ale rożne kolory skóry + rogi + skrzydła załóżmy że nie umieją latać a skrzydła są dośc ozdobnym organem albo mogą szybować Hadm Tokatsu musimy porozmawiać ;)]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1604#p1604</link>
<guid isPermaLink="false">1604@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rafael<br />10.16 - Podczas trudnej przeprawy przez góry, do której dołożyłeś swoim ludziom konieczność wybudowania kamiennej drogi, jednemu z Twoich budowniczych podwinęła się noga i zawisł nad przepaścią. Jego dobry znajomy chciał mu pomóc, jednak niewystarczająca siła i kruchość skały na której się znajdowali spowodowały, że oboje znikli w czeluściach mgły, która spowijała szczyty. Tracisz 2 ludzi. <br /><br />9.15 - Podczas Twojej nieobecności w swojej posiadłości, do jeszcze malutkiej wioski przybyła goblińska królewna wraz z dziesięcioma piknierami tej samej rasy. Chciała się z Tobą widzieć osobiście i nie chciała zdradzić powodu jej wizyty. Będzie na Ciebie czekać przez jeszcze dwie tury.]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1603#p1603</link>
<guid isPermaLink="false">1603@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Dzień 2 <a href="https://www.gg.pl/dysk/jnXoonWecucBj3XoonWcKFw/dzie%C5%84%202.png" target="_blank" rel="nofollow">https://www.gg.pl/dysk/jnXoonWecucBj3Xo &hellip; 84%202.png</a><br /><br /><br />Keionolandia <br /><br />37.13 <br />-Magazyn 1<br />-Tartak 2 <br />Zasoby: 0/1000<br />Drewno 0<br />Kamień 0 <br />Ruda 0<br />Żywność 50-4=46 + 50 = 96 (wydarzenie)<br />Populacja 12/20 <br />2 ludzi zajmuje się pilnowaniem pożywienia<br /><br />Produkcja w następnym dniu <br />100 drewna<br /><br />37.14<br />-Ratusz<br />Zasoby:<br />Drewno: 0/500<br />Kamień: 300/500<br />Ruda: 430/500<br />Jedzenie: 450-16 =434/500<br />Populacja 80/80<br /><br />Rafaelolandia<br /><br />9.15-10.16 <br />-Ratusz<br />-Droga 2<br />Drewno&nbsp; 0/500<br />Kamień&nbsp; 0/500<br />Ruda&nbsp; 0/500<br />Żywność&nbsp; 0/500<br />Populacja 0/0<br />9.15<br />Ratusz<br />10.16<br />Droga<br /><br />Krucjata 1:<br />Drewno 500<br />Kamień&nbsp; 300<br />Ruda 500<br />Żywność&nbsp; 480<br />Populacja 100 <br />Ładowność: 1780/5000<br /><br /><br />Tokatsulandia<br />75.32 <br />-Ratusz <br />-chata łowców 2<br />-Tartak 3<br />Drewno&nbsp; 0/500<br />Kamień&nbsp; 500/500<br />Ruda&nbsp; 410/500<br />Żywność = 480/500<br />Populacja 75/100<br />Produkcja w następnym dniu <br />20 żywności<br />150 Drewna<br /><br />Zdarzenia losowe ! <br /><br />Keion - <br /><br />37.14 - Nic<br /><br />37.13 - Twoim ludziom&nbsp; przypadkiem podczas budowy udaje się upolować dzikiego zwierza zasoby twojego pożywienia wzrastają, o 50 !<br /><br />Tokatsu -<br /><br />75.32&nbsp; Przybywa do ciebie wędrowny kupiec chcący sprzedać ci sekretny przepis na magiczną rudę pozwalającą stworzyć zbroje z zwiększoną odpornością na magię. Niestety twój kraj jest na to zbyt biedny, kupiec wymaga od ciebie aż 7500 monet. Kupiec jednak nadal jest w twoim mieście do dnia jutrzejszego.&nbsp; (odziały uzbrojone za pomocą tej technologi zawsze są silne przeciwko magii w przypadku wrażliwości na nią jest ona niwelowana i traktowana jako walka równy z równym)<br /><br />Rafael - Tu możecie mi coś wymyślić ^^]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1602#p1602</link>
<guid isPermaLink="false">1602@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Na polu 75.32 buduję:<br />Chata łowców x2<br />Tartak x3<br />-------<br />Drewno 500 - 500 = 0/500<br />Kamień 500 -&gt; 500/500<br />Ruda 500 - 90 = 410/500<br />Żywność 500 - 20= 480<br />Populacja 100 - 25 = 75<br />-------]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1601#p1601</link>
<guid isPermaLink="false">1601@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Budowa dgori na 9.15 łącząc z 10.16 tam też budowa drogi i dalsza wędrówka bo brak ruchu<br /><br />Wędrówka 100 ludzi z całymi zasobami z 9.15 -&gt;10.16 koszt 3 pt ruchu(1 pt normalny+1 pt za obciążenie+1 pt za góry)&nbsp; Następnie z 10.16 z na 10.17 Koszt 3 pt ruchu (1 pt normalny +1 pt za obciążenie+1 pt za las) braknie 1 pt ruchu dotrą w 2 turze ;x (dobry start :chleje:)<br /><br />*Włości:<br />9.15: <br />Budynki: <br />-Ratusz 1 <br />-<br />-<br />-<br />Zasoby:<br />Drewno 500/500 -&gt; 0<br />Kamień 500/500 -&gt; 0<br />Ruda 500/500 -&gt; 0<br />Żywność 500/500 -&gt; 0<br />Populacja 100 -&gt;0<br />Wojsko:<br />-Brak<br /><br />*Odziały.<br />Krucjata 1:<br />Drewno 500<br />Kamień 500 - 300<br />Ruda 500<br />Żywność 500 - 20= 480<br />Populacja 100 <br />Ładowność: 2000/5000<br />Utrzymanie 20 żywności na turę dla krucjaty.<br />Wojsko:<br />-Brak<br /><br />Lore:<br />On pojawił się w śród swoich wybranych mówiąc. - <strong>Nadejdzie czas dobrobytu, jednakowoż najpierw musicie porzucić to skąd pochodzicie. </strong> I poszli za nim wierząc w jego słowa.]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1600#p1600</link>
<guid isPermaLink="false">1600@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Na pole 37.13 wysyłam 10 ludzi mających zbudować dwa tartaki, przenoszą 200 drewna, 60 rudy i 50 żywności. Razem z nimi idzie kolejnych 10 niosących 300 drewna i 200 kamienia i buduje magazyn.&nbsp; <br /><strong>Matma:</strong><br />Na polu 37.13 buduje magazyn i dwa tartaki<br />Ludzie: 100-20=80 wolnych<br />Drewno: 500-500=0<br />Kamień: 500-200=300<br />Ruda: 500-60=430<br />Jedzenie: 500-50=450]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1599#p1599</link>
<guid isPermaLink="false">1599@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Mapa <br /><a href="https://www.gg.pl/dysk/kJz9nIy5B10BkZz9nIy7XeY/mymap" target="_blank" rel="nofollow">https://www.gg.pl/dysk/kJz9nIy5B10BkZz9nIy7XeY/mymap</a>(1).png<br /><br />Sytuacja startowa Ratusz/Siedziba/świątynia jak zwał tak zwał <br /><br />Surowce:<br />500/500 drewna, 500/500 kamienia 500/500 Pożywienia 500/500 rudy<br />Populacja 100 osobników]]></description>
<pubDate>Niedziela 11 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1597#p1597</link>
<guid isPermaLink="false">1597@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Michelle wzięła głęboki, histeryczny wdech w momencie, gdy usłyszała głos dobiegający zza drzwi. Musiała odpowiedzieć i uspokoić pokojówkę, ale najpierw jednak musiała uspokoić samą siebie - w obecnym stanie prawdopodobnie nie było możliwości, by wydała z siebie jakiś artykułowany dźwięk. Gdyby kobieta za drzwiami usłyszała jej wypowiedź pewnie jeszcze bardziej starałaby dowiedzieć się co się dzieje zamiast odejść. Powrót do stanu umożliwiającego sklecenie logicznej wypowiedzi dodatkowo utrudniał dotyk Dantego... w tych najczulszych miejscach. Dziewczynę aż skręcało z chęci wydania z siebie okrzyku, albo chociaż pomruku zadowolenia czy rozkoszy, ale sytuacja skutecznie jej to uniemożliwiała...<br />Walczyła przez jakiś czas ze sobą oddychając głęboko. Pokojówka już widocznie zaczęła się niecierpliwić.<br />-<strong>Panienko?</strong> - dobiegło jeszcze raz zza drzwi zawołanie, zaniepokojonym tonem.<br />-<strong>Chyba miałam zły sen.</strong> - odpowiedziała głosem drżącym, ale zbliżonym do normalności. Dante rozpraszał ją tak bardzo... gdyby tylko wiedział, z jak wielkim wysiłkiem udało jej się wydobyć z siebie te dźwięki.<br />-<strong>Może posiedzę chwilę z panienką?</strong> - zapytała jeszcze raz kobieta, tym razem troskliwie.<br />-<strong>Nie trzeba, już wszystko w porządku. To tylko złe sny. Połóż się spać, nie przejmuj się mną.</strong> - miała nadzieję, że była wystarczająco przekonywująca.<br />-<strong>Na pewno?<br />-Tak, odpocznij. Na pewno miałaś cięższy dzień niż ja.</strong><br />Kobieta posłuchała dopiero po kilku zapewnieniach, z których każde przychodziło Michelle z coraz większym trudem. W końcu w korytarzu rozległ się odgłos kroków, a chwilę później zapadła całkowita cisza zakłócana jedynie ciężkim oddechem Misaki, która obecnie zamarła w bezruchu na dłuższy czas.]]></description>
<pubDate>Wtorek 7 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 7 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1596#p1596</link>
<guid isPermaLink="false">1596@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rozkosze, rozkoszami ale tego to Dante mógł się spodziewać! Przecież lekcy jak piórka raczej nie byli, drewno skrzypi a ludzie mają dobry słuch. A było już tak pięknie...<br />Chłopak na chwilę przerwał i przyłożył palec do ust Misaki, by się uspokoiła. Pokazał w stronę drzwi zwracając uwagę na pukanie jej pokojówki. Dziewczyna musiała teraz zapewnić ją, że nic się nie dzieje jeśli mają kontynuować igraszki w jej łóżku lub dać mu odejść jeśli uzna, że i tak poszli zbyt daleko. Chłopak sam nie miał praktycznie żadnego wyboru tylko zdać się na Michelle. Trwał więc tak w bezruchu i milczeniu przykryty miękkim, gładkim ciałem pięknej arystokratki w oczekiwaniu na jej odpowiedź. Chcąc zaostrzyć nerwowość sytuacji dalej głaskał i pieścił je kobiecość ale nieco łagodniej, tak tylko by czuła rozkosz ale nie zbyt dużą. Jeżeli wszystko pójdzie po jego myśli, potem rzuci się na niego jeszcze drapieżniej. A jeśli nie to wyleci stąd z hukiem. Tak czy inaczej... warto! :D]]></description>
<pubDate>Wtorek 9 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 9 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1595#p1595</link>
<guid isPermaLink="false">1595@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Taka szczerość mimo wszystko jest jedną z rzeczy, które Misaki sobie ceni, ale którymi sama niestety nie może się pochwalić. Ona zawsze rozważa każdą sytuację pod względem korzyści, co niezbyt dobrze wpływa na nią samą, ale znakomicie na innych ludzi, których - jeśli tylko chce - potrafi okręcić sobie wokół palca bez większego wysiłku. Jeśli tylko wydają jej się warci zachodu. Dante jest dla niej kimś nieprzewidywalnym pod tym względem, że on nie ma tych barier związanych z dworskim wychowaniem i manierami, to czyni go niezwykle ciekawym wyzwaniem. Sama Michelle nie uważa oczywiście, że Dante jest dla niej tak pociągający tylko dlatego, że zdobycie jego zainteresowania i podporządkowanie go swoim zamiarom jest wyzwaniem. Dzięki temu założeniu powstała w jej głowie informacja, że go lubi, że coś ją do niego ciągnie, a jednak samo założenie jest jej nieznane. Wiem, że to dziwne, ale tak właśnie działa jej umysł, rozważa zalety i wady wszystkich i wszystkiego, ale sama właścicielka nie jest tego świadoma - ona zna jedynie skutki tych rozważań. <br />Co do wpływowości rodziny Gaillardów i stosunków panienki (a może nie panienki?) Michelle ... to jest już opowieść przeznaczona na inną okazję. Lepiej zachować tę tajemnicę na później, inaczej nie będzie zabawy.<br />Może i Misaki była utalentowana w tej osobliwej sztuce, ale akurat to, że doświadczenia nie miała w niej do tej pory żadnego, mogę zapewnić. To nie jest tutaj tajemnicą. Dante wiedział, jak potęgować emocje, a wiadomo, że bardzo wiele zależy od partnera. Instynkty rzeczywiście zostały jeszcze bardziej pobudzone przez ten dotyk, ogólnie wszystko, co teraz działo się z Michelle było rzeczą niesamowitą, która nigdy jeszcze jej się nie przydarzyła. Dziewczyna podniosła się lekko przesuwając swoimi piersiami po klatce piersiowej chłopaka, a jej dłonie, wciąż drżące, wędrowały nadal po jego ciele. Wszystko, co się działo było niesamowite, dopóki w pokoju nie rozległ się odgłos... pukania do drzwi.<br />-<strong>Panienko, śpi panienka?</strong> - cichy głosik odezwał się zza drzwi prowadzących do pomieszczeń służby.]]></description>
<pubDate>Âroda 3 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 3 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1594#p1594</link>
<guid isPermaLink="false">1594@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[A czy ktoś zarzuca niewinnej Michelle nieszczerość. W żadnym wypadku! Zaznaczyłem jedynie to, że szczerość Dantego wielokrotnie narusza dobre maniery i często graniczy z bezczelnością. Chłopak nie ma zwyczaju kalkulacji stosunków strat do zysków być może dlatego gdyż nigdy nie bywa w towarzystwie gdzie stosunek jednych do drugich jest tak ważny by się nim przejmować i na jego podstawie budować wypowiedź by była miłą dla odbiorcy.<br />Swoją drogą trochę dziwne, że Misaki miała taką swobodę w wyborze męża. W końcu mamy XI wiek, bogacze i szlachta łączą swe profity przez aranżowane małżeństwa swych pociech, a nasza księżniczka wciąż sama. Zwykle już 13-sto letnie dziewczyny stawały przed ołtarzem z dużo starszymi od siebie panami u boku, a Misaki wciąż wolna jak ptak, przebiera wśród kandydatów nie stając si przecież coraz młodsza. Dante miał chwilę kiedy sie nad tym zastanawiał i doszedł do pewnych wniosków: albo ojciec Misaki jest cierpliwy i znosi grymasy swej córki, co pewnie w końcu doprowadzi do tego, że narzuci jej męża, który będzie najbardziej przydatny jego interesom, albo jej rodzina jest tak nieziemsko bogata i wpływowa, że nawet czekając do 40 Michelle będzie oblegana przez kolejnych amatorów chętnych jej ręki i władzy. Jedno z dwojga... Istniała też szansa, że dziewczyna miała już ustawionego męża, o którym Dante nic nie wiedział. Kto wie... Teorie na temat wyższych sfer są tak rozpowszechniane w świecie, że oddzielenie ziarna od plew wymaga sporego doświadczenia.<br />Tak samo jak sztuka kochania. Sztuka, w której Michelle, mimo braku doświadczenia, była niezwykle utalentowana, jak na oko Dantego. Jej miękkie ciało doskonale współgrało z jego, tworząc poezję namiętności tych dwojga kochanków. Chłopak czując jej dłonie postanowił wyzbyć się uprzedzeń i powolnym ruchem dłoni zszedł z jej uda kładąc ją na&nbsp; jej &quot;kobiecości&quot;, delikatnie przesuwając ręką w górę i w dół chcąc pobudzić mocniej jej instynkty. Nie ustępował tez w pocałunkach a jego druga ręka mocno przycisnęła ich do siebie łapiąc za jej pośladek.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 1 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 1 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1593#p1593</link>
<guid isPermaLink="false">1593@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Czy Misaki nie była szczera? Wręcz przeciwnie, zawsze mówiła to, co myśli, lecz w sytuacjach, gdy było to dla niej niekorzystne układała słowa inaczej, lub po prostu wstrzymywała się od głosu. To doskonały sposób, by nikogo nie urazić, i to zdecydowanie się opłaca, nawet jeśli wielokrotnie trzeba gryźć się w język, by przypadkiem nie palnąć czegoś, czego długo trzeba by później żałować. Dodatkowo, jej umysł był zaprogramowany w ten sposób, że wszystko, co robiła wydawało jej się dobre i właściwe, i nawet jeśli każde działanie było dokładnie rozplanowane w związku z potencjalnymi płynącymi z niego korzyściami, to jej zawsze wydawało się, że ma wybór wolny i nie zdawała sobie sprawy z tego, że jest oportunistką. W ten oto interesujący sposób Michelle miała doskonale ułożone w głowie co robić powinna, a czego nie, pozostając w błogiej nieświadomości co do kryteriów wyboru działań.<br />To wydarzenie, które zaszło, a raczej dopiero miało zajść tutaj, było kompletnym wyjątkiem od tej żelaznej reguły. Było to tak nie planowane i spontaniczne, że sam brak ustalonego porządku sprawiał radość i czynił to nowym doświadczeniem. Było oczywiście jeszcze mnóstwo innych czynników podkreślających wyjątkowość i nie powtarzalność tego momentu w dotychczasowym życiu dziewczyny, ale nie warto ich tu przytaczać.<br />Dziewczyna ze spodniami uporała się dosyć szybko biorąc pod uwagę to, że zupełnie nie miała wprawy. Same instynkty mogły zdziałać bardzo dużo, jednak nie mogły powstrzymać od drżenia dłoni, czy całej reszty ciała. Dłoń Dantego w bardziej czułych okolicach ciała dodatkowo wzmogła i tak niesamowicie potężne już odczucia. Usta wciąż nie mogły się oderwać od jego ust, a ręce przesuwały się po różnych rejonach docierając póki co do pośladków.]]></description>
<pubDate>Âroda 27 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 27 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1592#p1592</link>
<guid isPermaLink="false">1592@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Cóż, od strony Dantego zdjęcie paska nie było sugestią a raczej troską o wygodę Michelle. Bądź co bądź ale miał on dość sporą klamrę w kształcie głowy demona, która mogłaby wbijać się w pewną intymną część ciała dziewczyny, w końcu to ona siedziała na nim teraz całkowicie naga. Samą stratę cnoty można jeszcze ukryć ale gdyby dziewczyna po tej nocy chodziła z posiniaczonymi udami i brzuchem komuś pewnie wydałoby się to dziwnie podejrzane, czyż nie?<br />Dante wychodził z złożenia, że grunt to szczerość nawet do bólu. Może być cyniczny, bezczelny, nawet sarkastyczny ale grunt by był szczery. To czy przyniesie mu to korzyści czy straty nie odgrywało większego sensu, najwyżej przeniesie sie do innego miasta. Przyzwyczaił się już do koczowniczego trybu życia więc przenoszenie się z miejsca na miejsce nie sprawia mu trudności.<br />Ale wracając do najprzyjemniejszej części...<br />Dante wyczuł jak dłonie dziewczyny mimo iż po omacku to skutecznie dobierały się do jego spodni. Widać w tej księżniczce drzemała niegrzeczna duszyczka... Chłopak dał jej pełną swobodę ruchów, no prawie bo co chwila częstował ją jeszcze pocałunkiem i dalej stanowczo ściskał jej kształtne krągłości. Rozkoszował się ich miękkością i jędrnością. Ruszył jednak trochę dalej i wsunął lewą rękę między jej nogi gładząc jej prawe udo od wewnętrznej strony w górę i w dół. Czekał cierpliwie aż dziewczyna upora się z jego spodniami lekko unosząc biodra by ich zsunięcie było łatwiejsze.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 25 Marzec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 25 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bleach-revolution.pun.pl/viewtopic.php?pid=1591#p1591</link>
<guid isPermaLink="false">1591@http://www.bleach-revolution.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[U Misaki znowu okazywanie uczuć nie było najmocniejszą stroną. Ona wszystko co robiła musiała mieć dokładnie przemyślane - jakie będą z tego korzyści i co dana akcja jej przyniesie dobrego, oraz jakie mogą być negatywne konsekwencje. Gdyby to myślenie się u niej dzisiaj nie wyłączyło Dante już dawno byłby w drodze z powrotem do obozu z obolałą pewną częścią ciała. Ona rozważała wszystko racjonalnie, krok po kroku, a możliwe, że tymi myślami w jakiś sposób kierowały właśnie uczucia. Nie wiadomo, ona sama nigdy się nad tym nie zastanawiała. Ona wręcz przeciwnie, wolała być cichą postacią i kryć się w cieniu, poszukując najlepszych wyjść dla siebie przy pomocy potężnego łba, który pojmował tysiąc razy więcej spraw, niż puste łowy panienek z arystokracji. Nigdy na dodatek nie uważała się lepsza od miejskich dziewek, a nawet niektóre z nich uważała za bardziej wartościowe niż swoje przyjaciółki, bo dziewczyny z miasta mają głowy na karku i potrafią myśleć.&nbsp; Znała swoją wartość, ale nigdy się nie wywyższała.<br />Udało im się pozbyć tej koszulki, ku wielkiej uciesze dziewczyny. Dante zdjął pasek, a to była wręcz sugestia w stronę Misaki, że należy pozbyć się też spodni. Choć jej ruchy wciąż były niepewne (bądź co bądź - to pierwszy raz) to jednak rączki wędrowniczki ruszyły w dół, aby zbędnych elementów garderoby się pozbyć. Oj, jest z niej bestyjka!]]></description>
<pubDate>Niedziela 24 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 24 Marzec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
